Tym razem pogoda bardziej sprzyjająca. Z lipieniami dość słabo, niektóre pewne miejscówki jakby puste. Pomijając to, cieszę się, że mam szczelne, neoprenowe wodery. Na zdrowiu nie wolno oszczędzać. Tym razem drewno na ognisko było przesadnie mokre :)
wtorek, 22 listopada 2016
Listopadowe słońce
Autor: Glina o 20:41 0 komentarze
Etykiety: Kwisa
Subskrybuj:
Posty (Atom)



