Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóbr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóbr. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 lutego 2020

Zaległości z 2019

Cóż, trochę się opuściłem w prowadzeniu tego bloga. Przyznam też, że ostatnio często zamiast muchówki wybieram spining lub wodę nizinną na rzece ze spławikiem/drgającą szczytówką.
Wrzucam trochę zdjęć, w większości z jesieni, z moich wypadów z muchówką. Niestety bez rewelacji jakościowo-ilościowej. Ale jak się nie ma ...












poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Wiosna

Sezon pstrągowy zaczynam bez  napięcia. Nie jeżdżę 1 stycznia, żeby w śniegu i mrozie szukać ryb. Byłem wprawdzie w lutym na jednej małej rzece, ale efekty były słabe - 2 małe pstrągi.
Teraz mamy wiosnę w pełni - ptaki śpiewają, wokół jest zielono. Wybrałem taki dość w sumie nieznany mi odcinek (woda bardziej nizinna, mało bystrzy). Miałem 1 szczupaka i 3 pstrągi (2 wyjęte). Rozmiarowo bez rewelacji. Mimo wszystko, było przyjemnie.




środa, 13 czerwca 2018

Bóbr wieczorem

Poniedziałkowy wieczór, zajechałem na parę godzin sprawdzić czy na tym odcinku coś pływa. Ryby zbierały z powierzchni, więc 100% sucha. Miałem około 10 pstrągów, w tym 3 sztuki okołowymiarowe. Prawie cisza - w dolinie bez wiatru słyszałem tylko ptaki.






wtorek, 20 września 2016

Okazy

Nie takich gatunków poszukuję w wodzie !


środa, 7 września 2016

Posezonowy

Gdzie Ty ześ był jak Cię nie było, huh ?


wtorek, 23 sierpnia 2016

Podobnie

Miejscówka ta sama, ale warunki inne. Woda była minimalnie podniesiona i brudna. Całe szczęście udało nam się połowić i mieliśmy trochę ryb. W większości lipienie, parę pstrągów. Niestety nic wymiarowego.


wtorek, 16 sierpnia 2016

Lipienie

Połowiłem przyzwoicie, będzie co robić jesienią ! (z workami w woderach, bo ciekną)


środa, 10 sierpnia 2016

Pod nosem

Deszczowo i pochmurnie. Byliśmy zaraz pod miastem. Roiła się jakaś mała oliwka. Ja miałem efekty na mokrą, a Hubert na nimfę. Ryby średniej wielkości, przeważnie lipienie.

 

sobota, 25 czerwca 2016

Bobrzański akrobata


środa, 4 maja 2016

Padało

Wyskoczyliśmy z Hubertem nad Bóbr w znanej i lubianej miejscowości. Od razu dało się zauważyć sporą rójkę chruścika. Woda bardzo niska. Rano było dość ciepło i momentami słonecznie. Było parę ryb : pstrągów i lipieni. Wychodziły do suchej, ale udało się je skusić tylko na mokrą/nimfę podwieszoną na skoczku. Czym dłużej deszcz padał tym gorsze mieliśmy wyniki. Mogło być lepiej, chociaż z drugiej strony to koniec majówki, więc ryby już pewnie już pokute.






środa, 23 grudnia 2015

Przedświąteczny update

Miałem 3 wypady, różne efekty, różne ciekawostki.

19.12.2015
Bóbr, odcinek 'obiecujący'. Na początku spotykamy trzech gości, który przyjechali chyba po rybę na święta ('Bo coś niby nie można teraz łowić ?').Woda git, jednak miejscówki gdzie miałem wcześniej ryby są puste. Miałem tylko przypadkowo 2 pstrągi, umiarkowanej wielkości. Wracając na odcinku niżej spotkaliśmy fana grudniowego spiningu za pstrągami. Pewnie także fana pstrąga na wigilię. Co ciekawe, facet był ze straży leśnej i miał kija za ponad 300 zł. Jak widać może się komuś dobrze powodzić i jednocześnie nielegalnie ryb szukać. Cytat pana leśnika - poławiacza pstrągów ' Ja tych dużych nie biorę, tylko małe, bo duże niesmaczne.' Bez komentarza.

20.12.2015
Bóbr, odcinek 'pod nosem'. Woda niestety kopnięta. Hubert zapina pstrąga, który się spina, ja na 0. Spotykamy kolejnego spiningistę, co 'sprawdza, czy pstrągi są'. Tutaj miałem jednak wrażenie, że po złowieniu ryby gość te ryby wypuszcza.

23.12.2015

Kwisa. Jadę w dół rzeki, woda mętna i lekko podwyższona. Wracam się i podjeżdżam wyżej. Tutaj już jest lepiej, więc schodzę nad rzekę. Na początku 1 pstrąg, później około 5 lipieni. Wielka bania na końcu spaceru (gdzie kiedyś miałem fajnego lipienia) wydawała się pusta. Trudno. Znalazłem też ciekawy wynalazek - 3 przynęty z kulkami 'dźwiękowymi' na 1 żyłce. Niezły majster musiał to wyprodukować. Arcyfajna pogoda, ponad 10 C.











niedziela, 6 grudnia 2015

Mikołajki, prawie

Sobota był słoneczna i relatywnie ciepła jak na grudzień, więc podjechałem nad Bóbr sprawdzić jak wygląda sprawa z lipieniem. Na początku bez rewelacji, parę drobnych rybek. Dopiero pod koniec, przed 15, w głębszych baniach miałem 2 podwymiarowe ryby. Nimfa z różowym akcentem.








sobota, 17 października 2015

Niska woda i tłoczno

Ale ryby się pojawiły. W czasie naszej happy hour (a właśnie pół godziny) mieliśmy sporo fajnych ryb z jednej miejscówki. I na nimfę, i na suchą.


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Na plaży

Wyjazd motocyklowy, bez kija. Woda niska, a miejsce tak jak każdego roku, trochę się zmieniło. Jakieś brudasy zostawiły parę butelek, to zgarnąłem je i wyrzuciłem. Całe szczęście plecak mam pojemny.