Sezon pstrągowy zaczynam bez napięcia. Nie jeżdżę 1 stycznia, żeby w śniegu i mrozie szukać ryb. Byłem wprawdzie w lutym na jednej małej rzece, ale efekty były słabe - 2 małe pstrągi.
Teraz mamy wiosnę w pełni - ptaki śpiewają, wokół jest zielono. Wybrałem taki dość w sumie nieznany mi odcinek (woda bardziej nizinna, mało bystrzy). Miałem 1 szczupaka i 3 pstrągi (2 wyjęte). Rozmiarowo bez rewelacji. Mimo wszystko, było przyjemnie.
poniedziałek, 22 kwietnia 2019
Wiosna
Autor: Glina o 18:36 0 komentarze
środa, 13 czerwca 2018
Bóbr wieczorem
Poniedziałkowy wieczór, zajechałem na parę godzin sprawdzić czy na tym odcinku coś pływa. Ryby zbierały z powierzchni, więc 100% sucha. Miałem około 10 pstrągów, w tym 3 sztuki okołowymiarowe. Prawie cisza - w dolinie bez wiatru słyszałem tylko ptaki.
Autor: Glina o 14:34 0 komentarze
piątek, 30 czerwca 2017
Izera
Urlop najlepiej zacząć hucznie, więc spakowałem rower i pojechałem w góry na pstrągi ! Połowiłem dość dobrze na suchą, większość potoki, jeden źródlak. Minusem był wiatr, który wiał mocno i utrudniał rzuty.
Autor: Glina o 15:54 0 komentarze
środa, 7 września 2016
środa, 27 lipca 2016
Górska Lądecka
Parę rybek jakie udało mi się wyholować. Większość na suchą :) No i, co zaskakujące - (!) byłem skontrolowany przez PSR z Wrocławia. Przyjemne łowienie, chociaż chętnie wymieniłbym ten strumykowy zestaw na coś lepszego :)
FILM
Autor: Glina o 18:26 0 komentarze
Etykiety: Biała Lądecka, film, Kotlina Kłodzka, pstrąg
sobota, 25 czerwca 2016
piątek, 3 kwietnia 2015
Deszcz, grad, pstrągi, łabędzie, deszcz
Tydzień temu naoglądałem się pstrągów to skorzystałem z wolnej chwili i pojawiłem się znowu nad rzeką. Woda fajnie podniesiona, mętna. Tym razem idę w górę. W przyjemnym dołku siedział jeden krop, którego zaciąłem za 4 (!) podejściem. Na krótkim odcinku wyżej (gdzie wcześniej widziałem parę takich podobnej długości) niestety nic. Bobry budują tamy na rzece - ciekawe to o tyle, że wcześniej nie widać było ich aktywności. Na koniec posiedziałem trochę z łabędziami. Oczywiście zanęciłem, żeby przypłynęły.
Autor: Glina o 22:10 0 komentarze
Etykiety: pstrąg
piątek, 23 stycznia 2015
Ciemno, zimno, mgliście
Podjechałem na Kwisę pospiningować (tak, tak, do streamera jeszcze się nie zabrałem). Miałem 2 rybki podobnej wielkości, bez szału. Jednak czas na świeżym powietrzu zawsze na plus !
Autor: Glina o 14:23 0 komentarze
niedziela, 31 sierpnia 2014
Na koniec sezonu
Tym razem krótki film. Wypad bardziej turystyczny, także muchowania nie ma aż tyle.
Autor: Glina o 10:54 0 komentarze
środa, 23 lipca 2014
Kwisa wieczorem, znowu
Pojechałem bardziej w dół niż ostatnim razem. Dawno mnie tam rzeka nie widziała. Przeważnie dołki i rynny takie jakimi były te 2-3 lata temu (albo nawet dawniej ?). Jedynie zwierząt jakoś więcej - lisy, sarny, bobry. A z rybami rewelacji nie było - 2 pstrągi, 1 lipień i coś większego co mi spadło. Mokre/nimfy/pupy w użyciu. Nawet o zmierzchu nie chciały wychodzić śmielej do powierzchni.
Autor: Glina o 23:24 0 komentarze
sobota, 24 maja 2014
Sauna
Wiedziałem, że pod wieczór ma zacząć padać, ale pojechałem tak, czy siak. Na początku nawet nie wchodziłem do wody z powodu patelni. Poleżałem jakąś godzinę na brzegu, ale było tak duszno, że założyłem galoty i wbiłem do Kwisy. Woda niska, pełno białych 'kudłów' z drzew na powierzchni rzeki. Miałem kilka rybek, od całkowitych maluchów po sztuki po 20 cm. Po 18.00 zaczęło wiać, a później padać, więc spakowałem manatki i wróciłem. Szkoda, że nie miałem okazji połowić o zmierzchu, bo wtedy miałem w tamtych miejscach fajne wyniki.
Autor: Glina o 08:58 0 komentarze




