Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pstrąg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pstrąg. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Wiosna

Sezon pstrągowy zaczynam bez  napięcia. Nie jeżdżę 1 stycznia, żeby w śniegu i mrozie szukać ryb. Byłem wprawdzie w lutym na jednej małej rzece, ale efekty były słabe - 2 małe pstrągi.
Teraz mamy wiosnę w pełni - ptaki śpiewają, wokół jest zielono. Wybrałem taki dość w sumie nieznany mi odcinek (woda bardziej nizinna, mało bystrzy). Miałem 1 szczupaka i 3 pstrągi (2 wyjęte). Rozmiarowo bez rewelacji. Mimo wszystko, było przyjemnie.




środa, 13 czerwca 2018

Bóbr wieczorem

Poniedziałkowy wieczór, zajechałem na parę godzin sprawdzić czy na tym odcinku coś pływa. Ryby zbierały z powierzchni, więc 100% sucha. Miałem około 10 pstrągów, w tym 3 sztuki okołowymiarowe. Prawie cisza - w dolinie bez wiatru słyszałem tylko ptaki.






piątek, 30 czerwca 2017

Izera

Urlop najlepiej zacząć hucznie, więc spakowałem rower i pojechałem w góry na pstrągi ! Połowiłem dość dobrze na suchą, większość potoki, jeden źródlak. Minusem był wiatr, który wiał mocno i utrudniał rzuty.









środa, 7 września 2016

Posezonowy

Gdzie Ty ześ był jak Cię nie było, huh ?


środa, 27 lipca 2016

Górska Lądecka

Parę rybek jakie udało mi się wyholować. Większość na suchą :) No i, co zaskakujące - (!) byłem skontrolowany przez PSR z Wrocławia. Przyjemne łowienie, chociaż chętnie wymieniłbym ten strumykowy zestaw na coś lepszego :)

FILM

sobota, 25 czerwca 2016

Bobrzański akrobata


piątek, 3 kwietnia 2015

Deszcz, grad, pstrągi, łabędzie, deszcz

Tydzień temu naoglądałem się pstrągów to skorzystałem z wolnej chwili i pojawiłem się znowu nad rzeką. Woda fajnie podniesiona, mętna. Tym razem idę w górę. W przyjemnym dołku siedział jeden krop, którego zaciąłem za 4 (!) podejściem. Na krótkim odcinku wyżej (gdzie wcześniej widziałem parę takich podobnej długości) niestety nic. Bobry budują tamy na rzece - ciekawe to o tyle, że wcześniej nie widać było ich aktywności. Na koniec posiedziałem trochę z łabędziami. Oczywiście zanęciłem, żeby przypłynęły.


















piątek, 23 stycznia 2015

Ciemno, zimno, mgliście

Podjechałem na Kwisę pospiningować (tak, tak, do streamera jeszcze się nie zabrałem). Miałem 2 rybki podobnej wielkości, bez szału. Jednak czas na świeżym powietrzu zawsze na plus !








niedziela, 31 sierpnia 2014

Na koniec sezonu

Tym razem krótki film. Wypad bardziej turystyczny, także muchowania nie ma aż tyle.

środa, 23 lipca 2014

Kwisa wieczorem, znowu

Pojechałem bardziej w dół niż ostatnim razem. Dawno mnie tam rzeka nie widziała. Przeważnie dołki i rynny takie jakimi były te 2-3 lata temu (albo nawet dawniej ?). Jedynie zwierząt jakoś więcej - lisy, sarny, bobry. A z rybami rewelacji nie było - 2 pstrągi, 1 lipień i coś większego co mi spadło. Mokre/nimfy/pupy w użyciu. Nawet o zmierzchu nie chciały wychodzić śmielej do powierzchni.






sobota, 24 maja 2014

Sauna

Wiedziałem, że pod wieczór ma zacząć padać, ale pojechałem tak, czy siak. Na początku nawet nie wchodziłem do wody z powodu patelni. Poleżałem jakąś godzinę na brzegu, ale było tak duszno, że założyłem galoty i wbiłem do Kwisy. Woda niska, pełno białych 'kudłów' z drzew na powierzchni rzeki. Miałem kilka rybek, od całkowitych maluchów po sztuki po 20 cm. Po 18.00 zaczęło wiać, a później padać, więc spakowałem manatki i wróciłem. Szkoda, że nie miałem okazji połowić o zmierzchu, bo wtedy miałem w tamtych miejscach fajne wyniki.