środa, 4 maja 2016

Padało

Wyskoczyliśmy z Hubertem nad Bóbr w znanej i lubianej miejscowości. Od razu dało się zauważyć sporą rójkę chruścika. Woda bardzo niska. Rano było dość ciepło i momentami słonecznie. Było parę ryb : pstrągów i lipieni. Wychodziły do suchej, ale udało się je skusić tylko na mokrą/nimfę podwieszoną na skoczku. Czym dłużej deszcz padał tym gorsze mieliśmy wyniki. Mogło być lepiej, chociaż z drugiej strony to koniec majówki, więc ryby już pewnie już pokute.






poniedziałek, 2 maja 2016

Wyjścia na powierzchnię

1 maja wydawał się idealnym dniem w tej okolicy. Drzewa i krzaki zaczęły kwitnąć, ale minie jeszcze trochę czasu zanim zrobi się tu dżungla, którą ciężko znoszę. Przyjemny był to widok na początku jak zaobserwowałem, że pstrągi już zbierają z powierzchni. Udało mi się skusić parę na małego Red Taga. Oczywiście w międzyczasie walczyłem na zaczepami, drzewami i zacinającym się tandetnym kołowrotkiem.